Tworzenie Swojej światyni.

imagesTworzenie i rozbudowywanie pozytywnych filtrów w twojej wewnętrznej świątyni

Kiedy już odwróciłaś się plecami do negatywnych filtrów, jesteś gotowa do rozpoczęcia energetyzowania pozytywnych filtrów twojego wyboru.  Stwórz obrazy kim chciałabyś być, wchodząc do swojej wewnętrznej świątyni każdego dnia i rozszerzając twój pogląd na swoje życie.  Zobacz siebie jaką chcesz być, jak masz wszystko to co chcesz.  Nie ma żadnych ograniczeń.  Zobacz siebie jako kochającą, przyjazną, duchowo połączoną, mocną i pełną obfitości osobę.  Utrzymuj przed sobą obrazy tego pozytywnego filtra przez cały czas i nieustannie dodawaj do tego wewnętrznego filmu wyobrażenie, jak to  zmienia twój świat.

Jeśli chcesz znacznie zmienić swoje okoliczności i tożsamość, będziesz musiała budować etapy realistycznych celów, które łatwiej mogłabyś osiągnąć.  Jest jedną rzeczą, aby zmienić swoją tożsamość na duchowego nauczyciela, a inną, aby stać się nauczycielem duchowym o międzynarodowym uznaniu.  Podczas gdy ta druga jest na przyszłym horyzoncie, którą możesz uzyskać, jeśli jesteś tylko skłonna umieścić w tym energię.  To zrozumiałe, że jest potrzebne więcej czasu, aby to osiągnąć.  Najprawdopodobniej będą to liczne kroki i ulepszenia do twoich soczewek postrzegania, pomagające ci posuwać się w kierunku twojego celu.

Kiedy zaczniesz prowadzić życie takie jak je widzisz poprzez swoje pozytywne soczewki, twój umysł i dusza staną się zharmonizowane.  Z tego miejsca wewnętrznego spokoju, naturalnie będziesz podejmować decyzje i robić wybory, które pomogą zrealizować twoje najwyższe wizje i odnaleźć twoje miejsce w nowym czasie.

Słuchanie boskości w sobie – jest miłością.  Wieść życie, które wzbudza kochanie siebie – to jest miłość.  Cieszenie się szczęściem innych – to jest miłość.
Robienie czegoś, co przynosi radość innym – to jest miłość.  Przebaczanie sobie i innym – to jest miłość.  Dzielenie się z innymi swoimi zasobami ze szczerego serca – to jest miłość.  Czynienie dobra nie oczekując niczego w zamian- to jest miłość.

Mieć uczucie spokoju w sercu i umyśle – to jest miłość.  Lekki dreszczyk, kiedy widzimy zachód słońca lub słyszymy śpiew ptaków – to jest miłość, a uśmiech to jeden z najprostszych i najbardziej promieniujących sposobów wyrażenia miłości.

W niektórych lub we wszystkich tych przypadkach i wielu innych, z którymi możesz się zetknąć, gdy wiesz instynktownie, że są miłością w działaniu, manifestujesz swoją miłość dla Boga i od Boga.

Miłość nigdy niczego nie wymusza.

Poproś Anioły, by odkryły przed tobą ciepło, miłość i wielkość innych ludzi. Poproś Anioły, by pomogły ci skupić wzrok na czynach przepełnionych miłością, a uszy na słowach przepełnionych miłością. Nie proś o możliwość bycia bardziej kochaną / kochanym ponieważ to sprawi, że będziesz szukać jeszcze więcej dróg do miłości, a to stworzyć może wiele wyzwań, których nie chcesz doświadczyć. Pozwól, by miłość została ci okazana i patrz jak wokół ciebie mnożą się dowody świadczące o tym, że miłość jest wszędzie.

Afirmacja: „Pozwalam, by miłość przejawiła się w sercach wszystkich ludzi wokół mnie. Miłość wznieca czyny pełne miłości.”

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Łaska

medytacja IIStan łaski jest jak stwierdzenie : „ufam wszystkiemu, co znajduje się teraz przede mną.  Mam zaufanie do decyzji i wyborów, których dokonuję.  Ufam Bogu, ufam światu, ufam Matce Naturze”.   Czego obawiacie się najbardziej?  Obawiacie się ludzi.  A co jest żywe w każdej istocie ludzkiej, jeśli nie boska obecność?  Nie macie zaufania do boskości obecnej w ludziach, która jest tylko o włos oddalona od boskości znajdującej się wewnątrz was.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Piękno – Miłość

9ef056ab1e121820080f_1920x1200_cropromiar-niestandardowyTrudno jest pisać o pięknie. Próba uchwycenie tego doświadczenia rodzi zakłopotanie. Bo gdy człowiek doświadcza piękna, sam czuje się uchwycony, ogarnięty, wyjaśniony, zdefiniowany. Człowiek nie jest początkiem definicji, zrozumienia i teorii. Człowiek narodził się z piękna – ono inspiruje i określa jego rozwój.

Patrząc na to, co piękne, nie pytamy: „Dlaczego to tu jest?”. Piękno usprawiedliwia byt. W konfrontacji z brzydotą pytamy: „Czy nie można by tego zniszczyć, zmienić, poprawić?”, „Dlaczego to tu jest?”. Gdy jawi się piękno, próba zmiany odbierana jest jako zdrada. To w tym doświadczeniu rodzi się przeczucie, że istnieje świat obiektywny, którego człowiek nie potrafi, ale i nie chce zmieniać. W nim odnajduje swoje zakorzenienie:
W tobie są wszystkie me źródła

Piękno zatrzymuje i wycisza. Ma w sobie coś nieporuszonego, co uspokaja i zatrzymuje. Nawet jeśli fale morza się poruszają, liście przesuwają w takt wiatru, to całość w swej niedostępnej głębi pozostaje nieporuszona. Kto nie doświadczył mistycznego uroku tego bez-ruchu, nie doświadczy spokoju swoich czynów. Kto nie potrafi nie-działać, nie powinien działać. Niespokojna aktywność, której przerażony pośpiech nakazuje działać coraz więcej, ma swój początek w tragedii brzydoty, gdzie nawet to, co nieporuszone, porusza do głębi – niespokojnie i destrukcyjnie. Cisza jest drugą stroną estetycznego nieporuszenia. Mówimy: „Zamilkł z wrażenia”. Piękno przekazuje ciszę. W tej ciszy, milczeniu, staje się jasne, że pierwsze słowo nie należy do człowieka. On nie jest źródłem słowa, tylko jego słuchaczem. Słowo rodzi się z piękna i zostaje przekazane człowiekowi – jest piękne albo nie ma go wcale. Nie ma brzydkich słów – jest tylko brzydki bełkot. Milczący zachwyt nie może ogarnąć piękna i jego słowa, nie może go zdefiniować. Człowiek sam zostaje ogarnięty i zdefiniowany. U początku życia duchowego nie istnieje zrozumienie i definicja, lecz milczący, adorujący zachwyt. Zbyt duże pragnienie definiowania, klasyfikowania, precyzowania pojęć może być w życiu znakiem wewnętrznej pustki i duchowego wyobcowania. Definicje nie znajdują się ani na początku, ani na końcu życia duchowego.
Piękno nie oczekuje od człowieka natychmiastowego czynu, lecz trwania. Mówi mu: „Pozostań tu, nie musisz odchodzić, nie musisz nic zrobić, aby zasłużyć sobie na pozostanie”. Piękno usprawiedliwia także istnienie tego, który je ogląda – „dobrze, że tu jesteśmy, zbudujemy trzy namioty…”. Piękno stwarza klimat przynależności – więzi. Boskie Piękno jest wspólnotą trzech osób. Boga Ojca Matki -Twoje- Jego/Jej. Więź, relacja należy do istoty tego, co piękne. Brzydota jest osamotniona i zrywa relację. W tym trwaniu człowiek nie jest sam, przeczuwa świat, który istnieje poza nim i nie jest jego własnością. Ten świat jest inny i wymyka się spod jego kontroli i władzy. Ostatecznie pojawia się pytanie: „Kto?” – „Kto stworzył piękne góry, kto namalował ten zachwycający obraz?”. Piękna ostatecznie jest twarz osoby, której ślad pozostaje wpisany w jej dzieła. Droga do osoby prowadzi przez piękno, które zwiastuje spotkanie.
Piękno jest jednocześnie bardzo bliskie, mówi: „Pozostań”, i dalekie: mówi „Nie podchodź zbyt blisko”. Stwarza dystans, który jest sercem miłości. Dystans podkreśla misterium inności. Kochasz Innego, który nie jest niewolnikiem twoich pragnień i oczekiwań. Nie możesz z nim zrobić wszystkiego, czego chcesz. Piękno nie pozwala ogarnąć – wziąć na własność, do końca zrozumieć. Biada kochającemu, gdyby kochanemu wydarł ostatnią tajemnicę. Piękno przyciąga i jednocześnie odpycha, chroniąc przed zabójczym, symbiotycznym zlaniem. Jednocześnie pozwala odczuć specyficzny ból, jakby gorycz – ból inny niż ten, który rozdziela, ból nienasycenia i dystansu w miłości. Piękno wyrywa  z osamotnienia, ale pozostawia samotnym. Samotność to przestrzeń pomiędzy kochającymi się osobami. Piękno karmi, ale nie nasyca. Gorycz nienasycenia daje energię rozwoju. Piękno to doświadczenie spotkania i szukania jednocześnie.

Piękno jest bramą do dobra i prawdy. Zapowiada dobro, ale go nie daje. Trzeba dokonać wyboru i przejść przez bramę. Wydarza się dramat wolności. Tym, którzy żyją w nie-dobru i nie-prawdzie, którzy w beznadziejności znaleźli ulgę, piękno zadaje ból. Przypomina: istnieje dobro, prawda, sprawiedliwość – nawet jeżeli w twoim życiu jest ich krzywdząco niewiele. Piękno odradza nadzieję i pragnienie – a tym samym wywołuje głód dobra i prawdy,  piękno z natury swej pobudza duszę do miłości. Piękno jest czyste, niewinne i święte.

Opublikowano Miłość | Skomentuj

Czas decyzji – przyszłość jest teraz (dla zaawansowanych)

MiichaelArchanioł Michał

Przesłanie archanioła Michała przez Ronnę Herman
http://www.ronnastar.com/messages-aam/latest.html

Ukochani mistrzowie, nigdy wcześniej nie mieliście takiej wspaniałej okazji do służenia ludzkości i Stwórcy. Znaleźliście się na rozdrożu procesu ewolucyjnego, ponieważ świat, który znaliście w przeszłości, powoli zanika. Każdy z was, jako boska iskra Stwórcy otrzymał do wykorzystania w dowolny, pożądany sposób wielki dar – skarbiec esencji Stwórcy. Każdy rozpoczął to wcielenie ze zgromadzoną w świętym sercu porcją diamentowych cząstek Światła (esencją Najwyższego Stwórcy) oraz z ich rezerwą ukrytą w czakrze podstawy – z atomem nasiennym świętego Ognia zwanego czasem Kundalini, przedstawianego w postaci zwiniętego węża. Zawsze mieliście dostęp do świętego Ognia skumulowanego w waszych sercach. Jednak musicie pamiętać, jak korzystać z klucza do królestwa, aby rozniecić i efektywnie używać tego źródła mocy Boskiego Światła. Kundalini lub wężowy Ogień to inna sprawa: żeby sięgnąć do tego potężnego zbiornika Boskiego Światła Stwórcy, musicie pozbyć się 51% wypaczonych energii, utworzonych w przeszłości. Chcąc uzyskać ten stan, musicie zharmonizować wzorce wibracyjne ciał fizycznych, mentalnych, emocjonalnych i eterycznych do tego stopnia, żeby wasze podpisy energetyczne współbrzmiały z harmoniką środkowego czwartego wymiaru i powyżej niego.

Przebudzenie wyższej świadomości rozpoczyna się, gdy w czakrze podstawy zapala się ogień Kundalini, i zaczyna wędrować w górę wzdłuż kręgosłupa, przez eteryczny system czakr, uaktywniając tym samym siedem pieczęci wyższej świadomości. Budzi się rdzeń przedłużony (Medula Oblongata) / czakra wznosząca, która czasem bywa nazywana ustami Boga, a szyszynka zaczyna pulsować i pracować tak, jak była pierwotnie zaprojektowana do działania. To z kolei otwiera czakrę korony / lotos oświecenia na szczycie głowy, łącząc się tym sposobem z jaśniejącą kolumną Światła, która ostatecznie wiedzie do boskiego atomu nasiennego lub Obecności JAM JEST. Dokonanie tego połączenia odmienia cię na zawsze. W miarę umacniania twojego Ducha zaczynasz odzyskiwać wewnętrzne mistrzostwo oraz boskie dary swojego boskiego dziedzictwa.

Dla ciebie i innych pracowników Światła nadszedł czas, aby zrozumieć, gdzie pasujesz do tego wielkiego kosmicznego epizodu w rozwoju. Nadszedł ten okres, na który przygotowywano cię w tym i wielu minionych wcieleniach. Ty, dochowujący wiary, który dążyłeś do osiągnięcia wewnętrznego mistrzostwa, tak że możesz służyć światu swoim Światłem, jesteś teraz bardziej potrzebny niż kiedykolwiek. Teraz jest czas, aby oświadczyć: „Postaram się być odważnym heroldem Światła, aby przyciągać i emitować maksymalną ilość Światła Stwórcy w świat, do ludzkości i całego Stworzenia”.

Kiedy zaczynasz odblokowywać pakiety Światła mądrości i twojej historii, zapisane na poziomach wyższych wymiarów twojego świętego Umysłu, w mózgu otwierają się nowe ścieżki. Stare ścieżki i bolesne wspomnienia twojej przeszłości związanej z trzecim i czwartym wymiarem zaczynają zanikać i okazuje się, że coraz trudniej jest ci zapamiętać niepowodzenia oraz cierpienia związane z twoimi wcześniejszymi wcieleniami. Czyż nie powiedziałem ci, że uzdrawiasz przeszłość, gdy głębiej wchodzisz w przyszłość?  Będziesz pamiętać, kim jesteś i będziesz pamiętać swoją historię, lecz tylko wydarzenia pozytywne oraz harmonijne.

Jako istota oświecona, zaczynasz budować pomost świadomości z powrotem do wyższych królestw tego podwszechświata. W starożytnych naukach ezoterycznych nazywano to Antakarana, a obecnie – tęczowy most. Aby powrócić do mistrzostwa trzeba nauczyć się korzystać z trzech aspektów swojej natury mentalnej: z mózgu – umysłu – duszy. Należy również usunąć zakłócenia z umysłu podświadomości, by działał bez zakłóceń i dostroić umysł świadomy do jaźni Duszy tak, żeby mądrość duszy i wyższa Jaźń mogły zacząć przepływać przez wszystkie cztery niższe ciała. Pamiętaj, że każdy atom i wszystkie fizyczne istoty mają świadomość i muszą doświadczyć oświecenia oraz dostosować się do wyższych wzorców częstotliwości.  Pochodzisz z Boskiej Esencji. Jesteś iskrą / fragmentem Najwyższego Stwórcy. Posiadasz ukryte moce, które musisz ożywić. W każdym człowieku tkwi wielka potrzeba odświeżenia duchowej pamięci i rozwinięcia mocy mistrza Światła.

Antakarana składa się z pobocznych dopływów lub strumieni Światła, które ostatecznie wzmocni i powiększy połączenie pomiędzy wieloma postaciami wyższej Jaźni i boskim atomem nasiennym. Te strumienie Światła mają świadomość i zawarta w nich jest inteligencja licznych poziomów Jaźni, które rezydują w wyższych sferach. Jak już mówiłem, twój umysł podświadomy otwiera się na na mądrość umysłu superświadomego, który kryje w sobie tajemnice tego podwszechświata.

Jesteś w końcowym stadium najbardziej niezwykłego eksperymentu doskonalenia i scalania Ducha z materią  w najwyższej formie. Ego, wola fizycznej osobowości, musi połączyć się z wolą Ducha w jedną stopioną jednostkę świadomości. Aby ewoluować / wznieść się na kolejny, wyższy poziom częstotliwości świadomości, kiedy przemierzasz poziomy dwoistości, musisz postarać się pewnie stać pośrodku ścieżki Światła i cienia. Niezwykle ważne jest, aby uzyskać dostęp do atomu nasiennego nadziei, inspiracji i intuicji, które są zmagazynowane  w świętym Umyśle i świętym Sercu. W miarę usuwania oparów negatywizmów z ciała eterycznego, umysłu i ciała emocjonalnego, stopniowo te cenne atomy nasienne zaczynają pulsować i uwalniać silne kosmiczne cnoty, talenty i mądrość – tam przechowywane. Musisz postarać się odłączyć od splendoru świata materialnego i od restrykcyjnych sił materii.

Dusza zawsze poszukuje jedności. Kiedy stopniowo scalasz liczne aspekty swojej istoty u wejścia do piątego wymiaru, zakotwiczając się mocno w subtelniejszych poziomach środowiska trzeciego i czwartego wymiaru, uczysz się być praktykiem mistyki. Jesteś na dobrej drodze do poskromienia ludzkiego umysłu intelektualnego w celu uzyskania dostępu i używania intuicyjnego umysłu wyższego. Życie wewnętrzne pana siebie jest wieczne i opanowane przez mentalne stany świadomości. Emocje, myśli i działania są filtrowane przez mentalne umiejętności duszy. W rezultacie iluzja ustępuje przed intuicją, wskutek czego stopniowo staje się dostępna wyższa częstotliwość wiedzy. Wabik świata materialnego będzie powoli zanikać, ponieważ ego traci swoje dominanty, a osobowość znajduje się pod wpływem duszy. Kiedy urzeczywistnicie swoje mistrzostwo, nauczycie się sprawnie funkcjonować w połączonych polach dynamiki, siły fizycznej i energii kosmicznej.

Ziemia i ziemianie stoją u progu największego przebudzenia i największej transformacji od momentu upadku ludzkiej świadomości do niższych sfer gęstości. Kiedy planeta i ludzkość dokonują przygotowań do następnego wielkiego skoku w ewolucji i poszerzenia świadomości, wszystko zostaje wstrząśnięte na najgłębszym poziomie istnienia. Sięgając po wyższe oświecenie, bardziej zgłębiacie istotę swojej przeszłości. Sięgając do komórek pamięci kosmicznej przeszłości i uświadamiając sobie swoje królewskie dziedzictwo, przypominacie sobie też, jak to było, kiedy w  zamierzchłej przeszłości rzeczywistość i świat raz po raz zdawały się wywracać do góry nogami. Wszystko, dotąd znajome, szybko ulegało jakimś zmianom lub było zmiatane z powierzchni: za sprawą wojen między narodami i / lub rasami czy też przez katastrofy ekologiczne za sprawą żywiołów natury – ognia, wody, powietrza / wiatru oraz ruchów skorupy ziemskiej.

Jak już wcześniej wielokrotnie podkreślałem, „Bóg Matka/Ojciec nie karze”. Jednak kiedy uniwersalny wzorzec przemian staje się jeszcze silniejszy, a pęd wieków przyspiesza, wszystko, co nie bazuje na prawdzie, harmonii i pokojowym współistnieniu, zostaje dogłębnie wstrząśnięte. Wiele szlachetnych dusz, które nie są gotowe na ukończenie koła reinkarnacji i karmy, jest przenoszonych do wyższych królestw w celu przygotowania do uaktualnień świadomości, ponieważ szykują się na nowy i lepszy cykl doświadczania materialnych / fizycznych światów wyrazu.  Wymiary – mocno niezrównoważony trzeci i niższy czwarty – stopniowo powracają do oryginalnie zaprojektowanego spektrum dualizmu. Za to starożytny, wynaturzony projekt / eksperyment związany ze współtworzeniem dobiega końca i nigdy nie będzie powtórzony. Ze względu na to, co osiągnęliście wy – szafarze Światłości -  z pewnością żadna grupa Dusz nigdy nie doświadczy tak głębokiego poziomu cierpienia, strachu, negatywizmów i niedostatku, jakich doświadczył każdy z was, żyjąc w tym podwszechświecie, a zwłaszcza na planecie Ziemia.

Na przełomie XIX i XX wieku piękni, oddani służebnicy Stwórcy i naszego Boga Ojca/Matki z wielkiego królestwa dewów i żywiołaków otrzymali kolejne nowe dyrektywy – instrukcje, aby tchnąć w Ziemię przyspieszenie żywiołów życia: kosmiczny ogień, diamentowe cząstki Światła Stwórcy – energię siły życiowej całego stworzenia; żywioł powietrza – święty oddech naszego Boga Ojca Matki; oczyszczający i utrzymujący życie żywioł wody – podstawę życia na poziomie materialnym – oraz żywioł Ziemi. Wasza matka Ziemia zrzuca większą gęstość i uwalnia dotkliwe nawarstwienia  myślokształtów z wnętrza swego ciała fizycznego a wszystkie rejony globu doświadczają zmiennych warunków pogodowych i przesunięć mas lądowych. Żywioły nie są waszymi wrogami, są boskimi darami Stwórcy, jednak ludzkość zbyt długo nadużywała Ziemi i wykorzystywała ją oraz siebie nawzajem. Przyszedł czas, abyście wszyscy, jako istoty czujące, wzięli pełną odpowiedzialność za swoje wytwory. Każda dusza na Ziemi doświadcza złych lub dobrych skutków swoich działań.

Szybko staje się widoczne, które obszary planety potrzebują oczyszczenia i zharmonizowania, jednak nie chcemy zaszczepiać strachu  w świadomości zbiorowej. W rzeczywistości chcemy go rozwiać i staramy się zapewnić, że każdy sam zadecyduje, czy jako mistrz urzeczywistniony przeniesie się do nowego otoczenia, gdzie panuje wyższa świadomość, czy też jego wypaczone wzorce energii przyciągną kataklizmy i chaos do jego otoczenia. Moim głównym celem jest pomóc wam zrozumieć, co was czeka w najbliższych krytycznych latach transformacji ludzkości i Ziemi.  Decyzje, jakie teraz podejmujesz. oraz energie, które z siebie wypromieniowujesz, tworzą pole aury, w którym istniejesz, i to przesądzi o twojej przyszłej rzeczywistości, a także o sposobie, w jaki przeżyjesz te przełomowe lata przejściowe. To jest czas, aby zdecydować, czy pójdziesz do przodu po spirali wzniesienia, przyjmując dar oświecenia (co dałoby ci doskonałą okazję do przejścia przez drzwi życia, w przyszłość, z pełną świadomością i wiedzą, kim i czym jesteś) albo czy będziesz musiał doświadczać procesu fizycznej śmierci, przechodząc zgodnie ze starym prawem życia i śmierci działającym w królestwie trzeciego i czwartego wymiaru.

Od zejścia do świata materii duchowa Jaźń boryka się z bytowaniem w fizycznej powłoce, grając w grę dualizmu i oddzielenia. Teraz jest czas, aby zebrać te różnorakie aspekty siebie i na powrót je zharmonizować, tak żeby można było funkcjonować w stanie raz jeszcze zjednoczonej świadomości. Aura i emanacja będzie pałać jaśniej, dalej i szerzej w miarę przyswajania coraz liczniejszych aspektów boskiego atomu nasiennego – aspektu boskiej Jaźni, który znajduje się w najwyższych wymiarach istnienia, punkcie początkowym refrakcji, samoświadomości istoty Światła tego podwszechświata. Czy to nie cudowne mieć stałego towarzysza, który cię prowadzi, inspiruje, żywi, a nawet chroni? Czy to nie jest niesamowite, że tak wiele rodzin dusz spotyka się, aby dzielić się wyższymi prawdami, talentami i doświadczeniami, które łączą się ze sobą, tworząc potężne, spójne myślokształty miłości, dobroci i umocnienia? Ci z was, którzy wiernie pozostają na kursie pobierania niezwykłych nowych idei kosmicznej mądrości, są wspierani na wiele sposobów, a zapory obfitości otwierają się coraz szerzej. Wasze najwyższe wizje zaczynają się przejawiać, kiedy współbrzmią z najwyższym dobrem wszystkich. Natchnione myśli i świeże, twórcze pomysły zalewają umysły tych, którzy mają możliwość przyciągania owych subtelnych pojęć, a następnie urzeczywistniania ich w formie materialnej dla dobra całej ludzkości.

Może niewielu z was zdaje sobie z tego sprawę, lecz cudowna nowa wizja wspaniałej przyszłości dla ludzkości oraz Ziemi nabiera kształtu i jest wzmacniana z chwili na chwilę. W miarę jak coraz liczniej wycofujecie się z myślokształtów starych, ograniczających wzorców myślowych, te stopniowo ulegają rozpuszczeniu i tracą znaczenie. Kiedy pozwalacie, aby wyłoniły się przymioty boskiej Jaźni i subtelne energie Ducha, to one zaczynają przewodzić waszemu życiu, Ścieżka ulega wyczyszczeniu, a wy możecie zacząć odbierać i przyswajać pełne spektrum widma dwunastu promieni przechowywanych w diamentowej boskiej komórce rdzennej.

Wielu służebników Światłości i Dusz z gwiezdnego zasiewu zdaje sobie sprawę, że teraz jest ich najważniejsze wcielenie ze wszystkich, jakich kiedykolwiek doświadczyli na planecie Ziemia. Ponadto, dla wielu mądrych, zaawansowanych Dusz, które przybyły na Ziemię, aby otworzyć Ścieżki wznoszenia i wskazywać drogę, jest to ostatnia inkarnacja, jakiej doświadczą w gęstości czterech niższych wymiarów materialnej płaszczyzny świadomości. Do naszych dzielnych i odważnych wojowników Światła mówimy: „Dobra robota.”

Moi kochani mistrzowie Światła, to nie jest czas dla ludzi o słabych nerwach, lecz czas, aby zaprzestać amatorskiej duchowości. Wielu z was tylko połowicznie starało się przebudzić duszę i wiedzę wyższej Jaźni. Już pora nastawić swoje serca na bardziej żarliwe pragnienie wewnętrznego mistrzostwa i przeistoczenia w duchowego poszukiwacza zamiast być poszukiwaczem przyjemności. Wciąż są wam objawiane tajemnice, jak przejść przez te dramatyczne zmiany i chaotyczne czasy transformacji. Jeśli chcecie podczas tych burzliwych lat skutecznie płynąć z falą zmian, musicie się przyłożyć i starać się bardziej aktywnie stosować dostępne metody. To jest czas UWALNIANIA OD STARYCH SPOSOBÓW DZIAŁANIA NA RZECZ NOWYCH. Kiedy wysublimowane promienie Światła Najwyższego Stwórcy rzucają swój blask po sam skraj przejawionego stworzenia  tego podwszechświata, rozpędu nabiera poprawianie i doskonalenie wszystkich aspektów / iskier Boskiej świadomości, jak również każdego poziomu wszystkich wymiarów.

Kochani, widzimy, że Światło rozszerza się i umacnia w wielu miejscach na całym świecie. Widzimy także wasz narastający blask i pozytywny wpływ na większe ożywienie niż kiedykolwiek wcześniej. W rosnącym chaosie i strachu rozprzestrzeniającym się po całej planecie trzeba wciąż koncentrować się w sercu i skupiać na duszy. Teraz połączyliśmy siły, i zawsze jesteśmy oraz będziemy niepokonani w wypełnianiu Boskich poleceń naszego Boga Ojca Matki. Wieczna miłość, ochrona i błogosławieństwo należą do was teraz i zawsze.

JAM JEST archanioł Michał

Opublikowano Archanioł Michał | Skomentuj

Doskonalcie się jako współtwórcy

Archanioł Michał
Ukochani Mistrzowie, od wielu lat pojawia się mnóstwo nowych wynalazków i przełomowych odkryć naukowych, które wraz z przytłaczającą ilością informacji filozoficznych i duchowych bombardują umysły ludzkości, a ludzki mózg z przeciążenia nie może już wchłonąć niezliczonych teorii i nowych koncepcji.
 
Każdy z was jest w trakcie monumentalnego procesu – złożonej procedury związanej z wyborem swojego przeznaczenia w nowej epoce, które stopniowo staje się waszą coraz doskonalszą rzeczywistością Jutra. Od twoich wyborów, ostrości, jasności i siły twoich myśli oraz działań będzie zależeć, jak szybko twoje życzenia będą się urzeczywistniały w świecie fizycznym. Niezwykle ważne jest, aby nauczyć się dyscyplinować umysł, wzmocnić zdolność koncentracji i utrzymać pod kontrolą emocje oraz umysłową paplaninę. Dary i możliwości lub Boskie dyspensy, jakie będą ci oferowane, wymagają odpowiedniej siły, osobistej dyscypliny oraz wysokiego poziomu odpowiedzialności.
 
Kluczowym elementem procesu współtworzenia jest ciągła świadomość własnych emocji i myślokształtów, ponieważ one określą jakość wzorców wibracyjnych, które będziesz wysyłać do osobistego koła stwórczego złożonego z dwunastu promieni. Częstotliwość myśli nasiennych, które wysiewasz w osobistym kole tworzenia, zdecyduje o jakości tego, co się zmaterializuje, a także o tym, czego doświadczysz w życiu codziennym – czy to dobrego czy złego. Te wydarzenia będą barometrem wszystkich struktur wibracyjnych, jakie emitujesz do świata przyczyny i skutku. Twoim głównym zadaniem / celem jest wypracowanie stanu świadomej uważności, podczas gdy coraz głębiej wnikasz w atom nasienny jądra świętego Serca oraz świętego Umysłu, gdzie znajdujesz całą siłę i przewodnictwo, jakie są ci potrzebne. W trakcie rozwijania zdolności współtwórczych i doskonalenia osobistych zdolności władania umysłem oraz wizualizacji, zrozumiesz, jak ważna jest ciągła obserwacja wzorców częstotliwości, które wypromieniowujesz na świat. Zawsze należy mieć na uwadze, że żyjesz w świecie wibracji – neutralnych, kosmicznych, energetycznych – sił Stwórcy, które tylko czekają, aby kształtować je we wszystko, co można sobie wyobrazić. Tworzysz własne niebo albo piekło. Za to, jak obecnie żyjesz, tylko ty jesteś odpowiedzialny.
 
Jesteś iskrą boskiego Stwórcy, i ponieważ otrzymałeś dar zindywidualizowanej świadomości, świadomości swojej boskiej, niezależnej natury, zostało ci powiedziane: „Idź i twórz światy bez końca w imię moje”. Od tamtych niepamiętnych czasów – eksperymentowałeś, dążyłeś do czegoś, uczyłeś się, czasem skutecznie, a często nie, ale stale czyniłeś postępy, natomiast teraz została ci dana możliwość bycia pełnoprawnym uczestnikiem w tworzeniu nowego złotego wieku.
 
Integracja i doskonalenie cech, cnót i atrybutów wielu własnych wyższych Jaźni to proces stopniowy. Mnóstwo iskier twojej boskiej Jaźni zawiera ogrom informacji, a każda z nich wnosi, wraz z infuzją boskiej miłości, szczęścia i radości, wiele cudownych przeżyć i sukcesów, którymi chce się z tobą podzielić. Każdy atom nasienny wyższej Jaźni duszy, który integrujesz, zaopatrzy cię w jeszcze większą ilość wspaniałych darów boskiej świadomości – zdolności, talentów i mądrości, które wykraczają poza twoje najśmielsze wyobrażenia.
 
Niezmiernie ważne jest, aby nauczyć się świadomie kierować wszystkimi siłami życiowymi. Aby stać się biegłym współtwórcą, trzeba utrzymywać w głowie wyobrażenie na tyle długo, by mogło się wyraźnie zapisać w mózgu. Wszystkie wydarzenia i stworzone manifestacje form świadczą o energii i sile psychicznej: użyciu lub nadużyciu siły.
 
Pamiętaj, że przewodnikiem ważnej energii siły życiowej jest oddech. W nadchodzących latach ludzkość zrozumie, że oddech jest święty, jest darem Życia – a wtedy nauczy się, jak tego nie marnować. Wykonując każdy oddech miej świadomość, że to jest jedyny oddech, jakiego jeszcze możesz być pewien, ponieważ może to być twój ostatni oddech.
 
Mój miły, wypada poświęcić trochę czasu na przemyślenia i przyswojenie kluczowych pojęć stworzenia, które przekazujemy. Ty, gwiezdne Dziecię, osiągnąwszy wymagany poziom harmonijnych wzorców częstotliwości, możesz już wprowadzić w czyn wszystko, czego się praktycznie nauczyłeś. Kiedy to zrobisz, inni, którzy są wokół ciebie, i którzy nadal borykają się z problemami środowiska niższych wymiarów, zaczną cię za osiągnięcia podziwiać i z czasem pójdą za twoim przykładem. Jak wiadomo, nauczanie przez własny przykład jest najlepszym sposobem zwrócenia uwagi ludzi wokół siebie. Tu również ma zastosowanie truizm z przeszłości: „Po owocach ich poznacie”.
 
STUDIUJ TE POJĘCIA DOPÓTY, DOPÓKI NIE ZAKORZENIĄ SIĘ MOCNO W TWOJEJ PAMIĘCI, BOWIEM ONE STANOWIĄ CZĘŚĆ „PRAWA PRZEJAWIANIA” I SĄ KLUCZOWYMI ELEMENTAMI ODPOWIADAJĄCYMI ZA SKUTECZNE OSIĄGNIĘCIE STATUSU „MISTRZA MANIFESTACJI”.
 
Bądź widzem, obserwatorem, a nie uczestnikiem wszystkich dramatów, jakie rozgrywają się wokół ciebie. To stan twoich emocji wciąga cię w wir negatywności, a jeśli będziesz wypromieniowywać harmonijne, wyższe wzorce wibracji, będziesz odporny na dysharmonijne energie cię otaczające.
 
Przechodzisz przez proces poszerzania świadomości tego, co dzieje się wokół ciebie, i dlatego jest niezmiernie ważne, aby stan twojego umysłu był bezstronny. Rozwijasz nowe sposoby myślenia oparte na osobistej inteligencji i opanowaniu emocji.
 
Najpierw przychodzi świadomość siebie, po niej świadomość Duszy, następnie świadomość galaktyczna, a wreszcie świadomość podwszechświatowa. Staraj się korzystać ze strumieni nieskończonej świadomości jak również z ogromnych piramid Światła, które zawierają kosmiczną dokumentację kompletnego boskiego planu doświadczenia, jakim jest ten wszechświat.
 
Rozwijasz też szerszą, kontrolowaną wrażliwość w stosunku do tych, z którymi nawiązujesz relacje, co sprawia, że stajesz się bardziej empatyczny, a zarazem zdystansowany. Jest to nieodłączny element kształtującego się stanu nieosądzania. Będziesz pilnie szukać, dochodzić i żyć najlepiej jak potrafisz, ale też przyznasz innym takie same prawa.
 
Nie pozwalaj, aby ktokolwiek czy cokolwiek zakłócało ci spokój. Rozwijaj w sobie najwyższą wytrwałość i wrażliwość oraz sumiennie ćwicz się w cierpliwości i nie bądź skory do gniewu.
 
Dążąc do samourzeczywistnienia, do mistrzostwa wewnętrznego, będziesz musiał doświadczyć niełatwych związków z ludźmi, przezwyciężyć trudności lub nawet zrezygnować z kontaktów z tymi, którzy nie są gotowi ani chętni do postępowania w rozwoju po ścieżce świadomego przebudzenia Duszy. Każda Dusza musi wybrać drogę, którą chce podążać. Jesteś odpowiedzialny tylko za własny rozwój duchowy.
 
Nie wolno się kierować fałszywym poczuciem obowiązku czy lojalności wobec tych, którzy ciągle próbują korzystać z twojej energii albo wobec tych, którzy wymagając nadmiernej ilości czasu i uwagi, odciągają cię od poszukiwań osobistego duchowego przebudzenia i mistrzostwa wewnętrznego.
 
TAK WIELU Z WAS CIĄGLE JESZCZE BORYKA SIĘ ZE ZWIĄZKAMI, KTÓRE SĄ OBECNIE ŹRÓDŁEM DUŻEJ CZĘŚCI CIERPIEŃ I BÓLU GATUNKU LUDZKIEGO. JEŚLI CHCESZ SPOJRZEĆ PRAWDZIE W OCZY, JUŻ CZAS, ŻEBY UDAĆ SIĘ DO OSOBISTEJ PIRAMIDY ŚWIATŁA I POPROSIĆ O POMOC WYŻSZĄ JAŹŃ, ABY POMOGŁA Z WYŻSZEGO POZIOMU PRZEJRZEĆ I PRZEANALIZOWAĆ POWODY INTERAKCJI ZWIĄZANYCH Z PARTNEREM, RODZINĄ I OSOBAMI, Z KTÓRYMI ŁĄCZĄ CIĘ BLISKIE STOSUNKI. CZY BOISZ SIĘ GŁOSIĆ SWOJĄ PRAWDĘ I TRWAĆ W POSTANOWIENIU, ŻEBY BYĆ PANEM WŁASNEGO PRZEZNACZENIA?
 
Czy ucząc się dawać i brać zgodnie z prawem zachowania równowagi i harmonii, ofiarowujesz z siebie jedynie to, co dla ciebie wygodne?
 
Czy nadal boisz się samotności, utraty pracy lub poczucia bezpieczeństwa?
 
Nadal masz wątpliwości, czy dasz sobie radę z sukcesem, władzą lub odpowiedzialnością? Wielu z was jest w tych latach doprowadzanych na skraj przepaści. Będzie ci się wydawać, jakby przed tobą była tylko ciemność, wielka pustka lub pewna zguba, lecz w rzeczywistości to twój własny Duch popycha cię do przodu, kusząc, abyś spróbował rozwinąć symboliczne skrzydła i sprawdził, czy jesteś gotów poszybować ponad poziomy.
 
Ponieważ przechodzisz przez nader krytyczną fazę procesu oświecenia w czasie, kiedy się czujesz bardzo bezbronny, a twoje próby i sprawdziany nie są już takie dramatyczne jak w przeszłości, nierzadko czujesz się zdezorientowany i nie wiesz, co dalej zrobić lub jaką nową prawdę masz włączyć do swojej ciągle zmieniającej się rzeczywistości.
 
Pamiętaj, kiedy deklarujesz: „Wszystko co mam i wszystko, czym jestem, zawierzam mojemu najwyższemu dobru” lub „Zestrajam swoją wolę z wolą naszego Boga Ojca Matki dla mojego najwyższego dobra i dla najwyższego dobra wszystkich” – to nie znaczy, że rezygnujesz ze swojego dobytku i wolnej woli. Tu chodzi o to, że ufasz mądrości Nadduszy – wyższej Jaźni i boskiej Jaźni, ponieważ te mądre, wyższe oblicza twojej boskiej świadomości zawsze wiedzą, co w danym momencie jest dla ciebie najlepsze i co da ci najwięcej korzyści.
 
Gdy pozwalasz innym za siebie myśleć, gdy dajesz się prowadzić jakąś ścieżką – bez utwierdzenia się w tym, co jest twoją prawdą, którą odkrywasz, kiedy zanurzając się w głębi siebie, łączysz z nieomylnym źródłem, własną boską obecnością – wówczas strzeż się popadania w stare schematy. Wielu z was nadal szuka poza sobą i zwraca się do tych – o których sądzi, że są silniejsi lub bardziej kompetentni niż wy – z nadzieją, że wskażą wam drogę, a wtedy nie będziecie już musieli wkraczać na niezbadane terytorium. Kochani, to nie zadziała. Wy, pionierzy przecierający szlaki, musicie oświetlić własne ścieżki, zwrócić się do własnej drogocennej wewnętrznej mądrości, za którą zapłaciliście i którą zdobywaliście przez długie wieki doświadczeń, prób, cierpień, a na koniec sukcesów.
 
Powiadam wam, moi najmilsi, nie można być małego serca czy bojaźliwego ducha, ponieważ następnym krokiem na ścieżce do pełnego samourzeczywistnienia jest panowanie nad własnym światem, kroczenie naprzód odważnie i stanowczo, a zarazem odzyskiwanie swojego boskiego dziedzictwa. To czeka na was, lecz trzeba po to sięgnąć, przyswoić i aktywować esencją Stwórcy – diamentowymi cząstkami Światła – boską substancję całego stworzenia, którą chcecie wykorzystać do uformowania i stworzenia nowego cudownego świata. Zawsze mieliście możliwość bycia katalizatorami własnej przyszłości i kierowania nią. Trzeba natchnąć swoją wizję ekscytacją i odwagą. Idąc pod prąd pospolitości i wychodząc spod brzemienia świadomości zbiorowej, trzeba wykazać się dzielnością i odwagą. Trzeba wypowiadać słowa, które rezonują z wibracjami sukcesu, trzeba przyjąć postawę tryumfującego zwycięzcy i tak samo jak on postępować. Trzeba odważyć się ryzykować wszystko, udowadniając sobie, że kiedy jest się w harmonii z Duchem, wtedy to, co oddaje się dobrowolnie i z miłością, powraca stukrotnie pomnożone.
 
Wszyscy macie ważne zadania do wykonania, i już dłużej nie będziecie mogli zrzekać się swojego autorytetu ani potulnie podążać tam, gdzie poprowadzą was inni. Trzeba brać czynny udział w teraźniejszym życiu i odgrywać – przydzieloną przez Boską Jaźń – rolę, która będzie darem i wkładem do całości. Trzeba wypełnić przysięgę, złożoną przed inkarnowaniem się na Ziemi w tych krytycznych czasach.
 
Najmilsi, kiedy staniecie się bardziej biegłymi i natchnionymi współtwórcami, swojej energii nie będziecie już koncentrować – jak dawniej – na tworzeniu tego, co zaspokaja małe przyziemne pragnienia. Będziecie mogli korzystać ze stałego dopływu diamentowych cząstek i ich przepływu przez fizyczny wehikuł, a reszcie pozwolicie przepływać w świat formy. W najdrobniejszych szczegółach będzie zaprogramowane to, co chcecie zamanifestować dla własnego komfortu i przyjemności, a waszą stałą mantrą będą słowa: „Wszystkie moje potrzeby i pragnienia są spełniane, jeszcze zanim je sobie uświadomię, a zawsze staje się tak dla mojego najwyższego dobra i dla dobra wszystkich”. Każdemu z was zostanie przydzielona dokładnie wytyczona ścieżka służby dla ludzkości, taka, jaka będzie w doskonałej harmonii z boską misją na czas tej nowej ery. Będziecie mieć stałe, pełne i niczym niezakłócone połączenie z obecnością Nadduszy – wyższej Jaźni, i z wdziękiem i łatwością będziecie podążać ścieżką Światła, która wciąż wznosi się coraz wyżej, do bardziej subtelnych światów istnienia. Bądźcie pewni, że zawsze będę kierować wami, prowadzić was, inspirować i strzec podczas waszej dalszej podróży w nieznane. Przesyłam każdemu z was wieczną miłość naszego Boga Ojca Matki.
 
JAM JEST ARCHANIOŁ MICHAŁ
Opublikowano Archanioł Michał | Skomentuj

Jest

wschód słońcaIIOto niespodzianka dla was: każda osoba, jaką w swym życiu codziennym spotykacie, JEST kluczem do uratowania ludzkości! Każdy niesie w swym sercu kawałek Wszechświata… potraktujcie go, i ich, z miłością, szacunkiem i tą samą troską jaką okazujecie sobie samym. Piękno, jakie w tym odkryjecie, zawsze was zadziwi!

Opublikowano Miłość | Skomentuj

Miłość

miloscCzęsto spoglądamy na siebie, rozmawiamy i nagle… masa emocji – zakochujemy się- oczywiście cudowne uczucie, fantastyczne… można by rzec „raj na ziemi” i zaczyna się. Snucie domysłów, wyjaśniania, oczekiwania, kombinowania aby ją/jego zdobyć, myślimy jak mu okazać miłość, a bo on/ona powinna się zachować tak albo inaczej.

Proszę bardzo uważnie przeczytać to, co dzisiaj piszę, bo jest to ważne. W wyżej wymienionych słowach brakuje jednego – zaufania- nie ma tam ani zaufania do nas samych, ani do człowieka, którego kochamy, ani do samej miłości.  Jeśli dwoje ludzi się kocha – wszystko się układa- nie ma pośpiechu. Jest zaufanie do energii miłości. Proszę sobie wyobrazić, że każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, który jest przy nas full time i swojego Przewodnika Duchowego. Oni zawsze oferują swoją pomoc, bo jesteśmy ich specjalnym przedsięwzięciem.   Zrobią oni wszystko,co jest w ich mocy, aby wam pomóc. Wystarczy poprosić i pozwolić im działać z wiarą, że czynią to, co dla nas najlepsze. Jeśli to nasz Bliźniaczy płomień, będziemy to czuli. Nawet jeśli my wiemy, że on/ona wie, że my wiemy, że on/ona wie pozwólmy jej/jemu się z tym oswoić. Przyjąć to za prawdę. Przyjąć miłość do serca i jej ufać. Wszyscy możemy mieć pewną ilość bratnich dusz w przeciągu naszych inkarnacji, ale bliźniaczy płomień możemy mieć tylko jeden. To jest tak wspaniałe uczucie, a cały kosmos się cieszy i tańczy gdy uda się zjednoczyć bliźniacze płomienie. Jest to  bowiem najważniejsze ze wszystkiego po przez miłość – tworzyć miłość.

Ufajmy osobie, którą kochamy. Pozwólmy jej poczuć się przy nas bezpiecznie. Takie zaufanie powoduje, że i my się czujemy bezpiecznie. Ufamy bowiem w miłość w drugiego człowieka w naszych pomocników światła. Wszystko zacznie się dziać w odpowiednim dla nas czasie i miejscu. Ufać.

Opublikowano Miłość | Skomentuj

Wiersz

imagesWitajcie, dzisiaj odnalazłam wiersz… wiemy już, że przypadków nie ma. Przeczytajcie i spójrzcie oczami miłości…

„Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – naprawdę ją pokochaj.
Znajdź tę, która wzywa twoją duszę, choć wydaje się to bez sensu.
Odrzuć kontrolę i przyłóż ucho do jej serca i słuchaj.
Usłysz imiona, modlitwy, pieśni – każdej żyjącej rzeczy,
każdej skrzydlatej istoty, pokrytej futrem i łuskami,
każdej spod ziemi, spod wody, każdej zielonej i kwitnącej,
każdej jeszcze nie urodzonej i umierającej…
Usłysz, jak smutnie wysławiają Jednego, który dał im życie.
Jeśli jeszcze nie usłyszałeś własnego imienia, nie słuchałeś dość długo.
Jeśli twoje oczy nie napełniły się łzami, jeśli nie pochylasz się do jej stóp,
to jeszcze nie odczułeś smutku, że prawie ją straciłeś.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – jedną
ponad siebie, ponad pragnienie i rozsądek,
ponad swoje męskie preferencje młodości, piękna i rozmaitości
i ponad wszystkie swoje płytkie pomysły na temat wolności.
Dajemy sobie tak wiele wyborów,
że zapominamy, iż prawdziwe wyzwolenie
przychodzi, gdy stajemy w środku ognia duszy
i wypalamy nasz opór przed miłością.
Jest tylko jedna Bogini.
Spójrz w jej oczy i zobacz – naprawdę zobacz,
czy czujesz się, jak walnięty obuchem.
Jeśli nie, odejdź. W tym momencie.
Nie marnuj czasu na „próbowanie”.
Wiedz, że twoja decyzja nie ma nic wspólnego z nią,
ponieważ ostatecznie, nie jest ważne komu się poddasz,
ale kiedy zdecydujesz, by to zrobić.

Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę.
Pokochaj ją na całe życie – ponad swój lęk przed śmiercią,
ponad swój lęk przed byciem manipulowanym
przez Matkę wewnątrz swojej głowy.
Nie mów jej, że gotów jesteś umrzeć dla niej.
Powiedz jej, że gotów jesteś ŻYĆ z nią,
sadzić z nią drzewa i patrzeć jak rosną.
Bądź jej bohaterem, mówiąc jak piękna jest w majestacie swojej bezbronności,
pomagając jej, by każdego dnia pamiętała, że JEST Boginią
przez adorowanie jej i przez poświęcenie dla niej.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę
z jej wszystkimi obliczami, przez wszystkie jej okresy życia,
a ona uzdrowi cię ze schizofrenii –
- podwójnych skłonności i połowicznej szczerości,
które utrzymują twego Ducha i ciało w oddzieleniu –
które utrzymują cię w samotności
i sprawiają, że zawsze poszukujesz na zewnątrz Siebie
czegoś, co sprawi, że twoje życie warte będzie, by je przeżywać.
Zawsze będzie inna kobieta.
Wkrótce ta lśniąca nowa stanie się stara i nudna,
a ty znowu będziesz coraz bardziej zniecierpliwiony,
wymieniając kobiety, jak samochody,
wymieniając Boginię na ostatni obiekt twego pożądania.
Mężczyzna nie potrzebuje już żadnych więcej wyborów.
To czego potrzebuje, to Kobieta, to Droga Kobiecości,
cierpliwości i współczucia, nie-poszukiwania, nie-działania,
oddychania w jednym miejscu i zapuszczenia splatających się korzeni
dostatecznie silnych, by utrzymały ziemię w całości,
podczas gdy ona będzie zrzucać cement i stal ze swojej skóry.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę, po prostu jedną kobietę.
Kochaj ją i ochraniaj, tak jakby była ostatnim świętym naczyniem.
Kochaj ją ponad jej lęk przed porzuceniem,
który trzyma w sobie dla całej ludzkości.
Nie, ta rana nie jest jej, aby miała uzdrowić ją sama.
Nie, ona nie jest słaba w swojej współzależności.

Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę
na wszelkie sposoby,
aż ci uwierzy,
aż jej odruchy, wizje, głos, zręczność, pasja,
jej dzikość powrócą do niej –
aż nie stanie się siłą miłości potężniejszą,
niż wszystkie demony politycznych mediów,
które tylko szukają sposobu,
by obniżyć jej wartość i ją zniszczyć.

Jeśli chcesz zmienić świat…
Odłóż swoje racje, swoje armaty i znaki sprzeciwu.
Odłóż wewnętrzną wojnę, swój słuszny gniew
i kochaj kobietę…
ponad wszelkie swoje łaknienie wielkości,
ponad swoje uparte poszukiwanie oświecenia.
Święty Grall stanie przed tobą,
jeśli tylko weźmiesz ją w ramiona
i przestaniesz poszukiwać czegoś poza tą intymnością.

A co, jeśli pokój, to marzenie,
może być jedynie przypomniane poprzez serce kobiety?
A co, jeśli miłość mężczyzny do kobiety, do Drogi Kobiecości
jest kluczem otwierającym Jej serce?

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę
do głębi swojego cienia,
do najwyższych szczytów swej Istoty
aż do Ogrodu, gdzie po raz pierwszy ją spotkałeś,
do furtki do królestwa tęczy,
przez którą przejdziecie razem jako Światło, jako Jedno,
do miejsca bez powrotu,
do krańców i początków nowej Ziemi.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę – naprawdę go pokochaj.
Wybierz tego, którego dusza przyciąga twoją jasno i wyraźnie,
który cię widzi, który jest dość odważny, by się bać.
Przyjmij jego dłoń i prowadź go łagodnie do krwi swojego serca,
gdzie poczuć może ciepło, które mu dajesz i odpocząć tam,
i spalić swój ciężki ładunek w twoich ogniach.
Spójrz w jego oczy, zajrzyj głęboko i zobacz co leży tam uśpione,
lub przebudzone, lub nieśmiałe, lub oczekujące.
Spójrz w jego oczy i zobacz tam jego ojców i dziadków
i wszystkie wojny i szaleństwa,
w których ich duchy walczyły w jakimś dalekim kraju, w jakimś odległym czasie.
Spójrz na ich ból i zmagania, udręki i winę; bez osądzania,
i pozwól temu wszystkiemu odejść.
Wczuj się w ten ciężar przodków
i wiedz, że to czego szuka, to bezpieczne schronienie w tobie.
Pozwól mu roztopić się w twoim pewnym spojrzeniu
i wiedz, że nie musisz odbijać tego szaleństwa,
ponieważ masz łono, słodką, głęboką bramę, aby zmyć i zaleczyć stare rany.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.
Siądź przed nim w pełnym majestacie swojej kobiety z oddechem bezbronności,
w zabawie niewinności swego dziecka, pozwalając jego męskiej mocy
pokazać się przed tobą… i płyńcie w łonie Ziemi, w cichym wiedzeniu, razem.
A kiedy on się odsunie… ponieważ będzie uciekać bojąc się tej jaskini…
Zbierz wokół siebie babcie… owiń się ich mądrościami,
słuchaj, jak łagodnie szepczą,
uspakajają twoje przestraszone dziewczęce serce,
namawiając cię, byś była spokojna…
I czekaj cierpliwie na jego powrót.
Usiądź przy jego drzwiach i śpiewaj, pieśń o pamiętaniu,
że może jeszcze raz go ukoisz.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.
Nie nakłaniaj jego małego chłopca,
podstępem i fortelem, uwodzeniem i naciąganiem,
tylko, by go zwabić… w sieć zniszczenia,
do miejsca chaosu i nienawiści
straszniejszego niż jakakolwiek wojna prowadzona przez jego braci.
To nie jest kobiecość, to jest zemsta
To jest trucizna pokręconych dróg
wiekowych nadużyć, gwałt naszego świata,
A to nie daje kobiecie mocy, zmniejsza moc, gdy odcina się ona od jego jąder,
i to zabija nas wszystkich.
I niezależnie od tego, czy jego matka opiekowała się nim, czy nie mogła,
pokaż mu prawdziwą matkę teraz.
Obejmij go i prowadź z wdziękiem i swoją głębią
tlącymi się w centrum jądra Ziemi.
Nie karz go za jego rany, gdy myślisz, że nie zaspakaja twoich potrzeb
lub nie spełnia kryteriów.
Wezwij dla niego słodkie rzeki
Krwią sprowadź to wszystko do domu.

Jeśli chcesz zmienić świat, pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.
Pokochaj go dostatecznie, by być naga i wolna,
Pokochaj go dostatecznie, by otworzyć swoje ciało i duszę
na cykle narodzin i śmierci.
I podziękuj mu za sposobność,
gdy razem tańczycie wśród szalejących wichrów i milczących lasów.
Bądź dość odważna, by być krucha, i pozwól mu pić z delikatnych,
upojnych płatków twojej istoty.
Niech wie, że może wspierać cię, byś stała, i ochraniać cię.
Upadnij w tył w jego ramiona i ufaj, że cię złapie,
nawet jeśli upuszczono cię tysiące razy przedtem.
Naucz go, jak się poddawać, poddając się sama.
I wtop się w słodką nicość serca tego świata.

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.
Dodawaj mu odwagi, karm go, pozwalaj mu, słysz go, obejmuj go, uzdrawiaj go,
a ty w zamian będziesz żywiona i wspierana,
przez silne ramiona i czyste myśli i skoncentrowane strzały,
ponieważ on może, jeśli mu na to pozwolisz, stać się wszystkim, o czym marzysz”

- Lisa Citore

Opublikowano Poezja | Skomentuj

Bliźniaczy płomień.

1462889_10151879494969023_1892823128_nBardzo często dążymy do połączenia z Naszą „bratnia duszą” :) i dobrze. Jest jednak maleńka różnica między „bratnia duszą”, a „bliźniaczym płomieniem”. Bratnia Dusza jest tą, która należny do Naszej rodziny, Naszego kręgu Dusz. Mamy świece. 10 w kolorze niebieskim, 10 w kolorze żółtym i 10 w kolorze czerwonym. Białym, zielonym, czarnym i znowu w kolorze niebieskim itd… Wyobraźmy sobie, że te świece w danym kolorze skupione w okół siebie -  to Nasze Bratnie Dusze. Z jednej rodziny. I gdzieś w oddali jest inna rodzina, ale tego samego koloru świec. Z tym, że w śród tych świec jest jedna zapalona Naszym płomieniem. Zabranym płomieniem z Naszej Duszy. Naszej świecy. Jakby zabrać kawałek płomienia by dać go innej  świecy. Te świece, które zostały podpalone z jednej świecy stanowią rodzinę, a bliźniaczy płomień to ten, który został z Nas zabrany by  dać życie innej rodzinie.
Spotykając swój bliźniaczy płomień nie czujesz nic innego jak tylko… pustkę, nagość płomienia, akceptacje wydarzenia i brak obaw. Nie kontrolujesz. Wiesz, że to Ona i już. Sprawy się dzieją, a czas nie ma znaczenia. Jesteś zawsze w Tu i Teraz. Ważne byś kochał/kochała siebie. Pomyśl, bowiem jak możesz kochać swój bliźniaczy płomień nie darząc miłością siebie? Skoro On jest Tobą.

Pozbywając się ograniczeń ego, będąc otwartym na miłość i emanując miłością w sobie, odnajdując swoją Duszę można odnaleźć swój BLIŹNIACZY PŁOMIEŃ.

Opublikowano Miłość | Skomentuj

Ego.

Your-time-has-arrived-244x300Wielokrotnie padły pytania czym jest ego?. Strachem, obawą, chęcią poznania przyszłości, niepokojem, brakiem wiary w siebie, lękiem przed nieznanym wszystkim tym, co kieruje umysł. Brakiem zaufania i wiary w samych siebie w pomoc wszechświata. Dopiero gdy ego zostanie ogarnięte przez miłość, dochodzi do harmonii, do zwiększenia świadomości na jak wiele rzeczy i jak wielce jesteśmy współtwórcami Naszego życia w tu i teraz. Jak wielki jest wszechświat i jak bardzo Nam służy. jak cudownie doświadczać  miłości bezwarunkowej, w szczególności tej do siebie samego. Bo to, co Nas otacza to miłość. Jest ona wszędzie i dla wszystkich. Energia Archaniołów i Aniołków kochanych… jest tu, obok i w Nas. Wystarczy otworzyć serce i umysł. Oddać się i zaufać. Pozwolić by zaistniała w Nas samych. Niech się mnoży i przepływa niczym nie zakłócona i niczym niezmącona. Niech trwa.

Opublikowano Świadomość | Skomentuj